Dziennik.plŚwiat

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

George Bush "uśmiercił" Nelsona Mandelę

2007-11-05 | Ostatnia aktualizacja: 17:50 | Komentarze: 0 | skomentuj

Mistrz gaf - prezydent USA George Bush - uderzył raz jeszcze. "Mandela nie żyje" - oświadczył podczas konferencji prasowej w Białym Domu. Ewidentną bzdurę nt. byłego prezydenta RPA i laureata pokojowego Nobla usłyszeli dziennikarze pytający o przyczyny klęski polityki amerykańskiej w Iraku.

Nelson Mandela, choć w słusznym wieku, żyje i ma się dobrze. Niemniej, prezydent Bush byłego prezydenta RPA niechcący uśmiercił. "Słyszałem, jak ktoś ostatnio pytał <Gdzie jest Mandela?>. No więc, Mandela nie żyje, bo Saddam Hussein zabił wszystkich" - mówił na konferencji.

Broniąc swej polityki wobec Iraku, Bush stwierdził, że zjednoczenie kraju jest niemożliwe a winna temu jest brutalność z jaką Saddam Hussein traktował swoich obywateli i przeciwników.

Co na to obserwatorzy polityczni? "No cóż, on to powiedział, świat usłyszał a teraz musimy coś z tym zrobić. Mam nadzieję, że zbyt wielu ludzi nie uwierzyło w słowa prezydenta" - zastanawia się Achmat Dangor z Nelson Mandela Foundation.

W zasadzie wiadomo o co chodziło Bushowi, ale - jak to zwykle bywa - nie udało mu się ubrać swych myśli w odpowiednie słowa. Może następnym razem...

Jan Sochaczewski/cnn
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
«