Dziennik Gazeta Prawana logo

Dwie minuty grozy, miliony strat

5 listopada 2007, 23:21
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Jedna się zdarza. Dwie to już pech, ale kilkanaście trąb powietrznych naraz to diabelski kataklizm. Piekło rozpętało się dziś w środkowej Anglii - wichury przeszły przez środek miast i miasteczek. Setki domów straciły dachy, powalonych drzew nikt już nie liczy. Na szczęście nie było ofiar w ludziach.

Trąby powietrzne zaatakowały m.in. Northampton, Warwick i Luton w środkowej Anglii. W Nuneaton wichura uszkodziła co najmniej 35 domów - powyrywała okna i drzwi. W Farnborough zerwała 10 dachów i zmiotła z chodników wiaty na przystankach.

Tornada i trąby powietrzne nie są już zjawiskami nadzwyczajnymi w Wielkiej Brytanii. W grudniu ubiegłego roku tornado zniszczyło 100 domów w Londynie. Dwa lata wcześniej trąba powietrzna w okolicach Birmingham zrujnowała wiele gospodarstw. Rannych było 20 osób.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj