Plemienna wojna w Papui
Papuasi na wojennej ścieżce. Uzbrojeni w łuki i włócznie wojownicy trzech plemion od tygodnia prowadzą zacięte walki w prowincji Mimika w Papui. Zginęło już siedem osób. Miejscowa policja i wojsko próbują doprowadzić do zawieszenia broni, ale... liczba ofiar po obu stronach konfliktu nie jest równa. O pokoju nie ma więc mowy.
- Zoo z ludźmi zamiast zwierząt
- Amerykanie chcą odzyskać fortecę po 64 latach
- Papuasi świętują swoją różnorodność
- Angielki spędzą miesiąc wśród Papuasów
- Kto jeszcze gustuje w ludzkim mięsie?
- Sensacyjne zdjęcia! Plemię, które nie zna niczego oprócz puszczy
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Plemię Amungme walczy więc przy pomocy włóczni i łuków z plemionami Dani i Damal. O co poszło, to już nieistotne. Ważne jest to, że Dani i Damal stracili trzech wojowników, a Amungme tylko jednego. Negocjacje prowadzone przez władze nie przynoszą więc rezultatu. Bo wojownicy się nie poddadzą, dopóki po obu stronach frontu nie będzie równej liczby ofiar.
Plemienna wojna toczy się niedaleko miasteczka Banti. Niedaleko stamtąd do największej na świecie kopalni złota i miedzi, znajdującej się w Górach Śnieżnych, w pobliżu najwyższego szczytu Nowej Gwinei. Papuasi wydają się tym jednak zupełnie nie przejmować...

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!