ONZ przeciwko biopaliwom
ONZ alarmuje, że zwiększona produkcja biopaliw może doprowadzić do głodu na świecie. A to dlatego, że rosną ceny wykorzystywanych do produkcji roślin uprawnych i nie stać na ich kupno ludzi w krajach Trzeciego Świata.
- Spalanie? Nic na setkę
- Ginsberg: Biopaliwa to nie zbrodnia
- Rolnicy stracą na biopaliwie 500 mln zł
- Boeing dba o ochronę środowiska
- Wymyślili samochód napędzany własnymi spalinami
- Zapłacimy więcej za słodkości
- Żeby jeździć, musi… pić
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Sprawozdawca ONZ do spraw prawa do żywności Jean Ziegler oświadczył w siedzibie organizacji w Nowym Jorku, że produkcja biopaliw to - jak się wyraził - zbrodnia przeciwko ludzkości. Jego zdaniem wytwarzanie paliwa z kukurydzy czy cukru podbija ceny żywności do rekordowych poziomów. A to wielu społecznościom grozi niedożywieniem.
Przedstawiciele przemysłu energetycznego bronią się przed tymi oskarżeniami i przypominają, że biopaliwa są mniej szkodliwe dla środowiska niż paliwa kopalne, a poza tym pomagają krajom zachodnim, głównie USA, uniezależnić się od importu ropy z regionów niestabilnych politycznie.
Ziegler pozostaje niewrażliwy na te argumenty i zwraca uwagę, że jego podzielają inni eksperci i organizacje, w tym Międzynarodowy Fundusz Walutowy. ONZ-ski sprawozdawca wzywa też do wprowadzenia pięcioletniego zakazu przeznaczania kolejnych terenów rolnych na potrzeby przemysłu biopaliwowego. W ciągu tego czasu, sugeruje Ziegler, rozwój nowych technologii pozwoli na produkcję paliw z odpadów rolnych, takich jak liście bananów czy kaczany kukurydzy.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!