Niemcy zbierają odciski palców
Od dzisiaj Niemcy, ubiegający się o nowy paszport, muszą zostawiać w urzędzie odciski palców. Niemcy - jako pierwszy kraj Unii Europejskiej - zdobyły się na tak kontrowersyjny krok. "Zapewniamy bezpieczeństwo" - tłumaczą władze. "Traktujecie ludzi jak przestępców" - odpowiada opozycja.
- Bez wiz do Kanady. Już od 1 stycznia
- Elvis przechodzi kontrolę na lotnisku
- Kolarze będą mieli biologiczne paszporty
- Gang fałszerzy rozbity we Wrocławiu
- Na dowody z czipem jeszcze poczekamy
- Wielkie zamieszanie w e-administracji
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Paszport biometryczny drugiej generacji różni się od tradycyjnego tym, że dołączono do niego elektroniczny czip. Zapisane są w nim wszystkie dane osobowe obywatela, jego zdjęcie oraz to, co wzbudza tak wielkie kontrowersje. Skan linii papilarnych.
Każdy składający wniosek o nowy paszport musi w urzędzie zostawić odciski obu palców wskazujących. "To znacznie podniesie stan bezpieczeństwa na granicach państwa" - zapewnia minister spraw wewnętrznych Wolfgang Schäuble. "Sfałszowanie nowego paszportu będzie praktycznie niemożliwe" - dodaje.
Jednak nie wszyscy Niemcy są pomysłem zachwyceni. Zdaniem polityków opozycji, pobieranie odcisków palców od zwyczajnych obywateli to niczym nieuzasadniona ingerencja w ich życie prywatne. "Dotychczas w ten sposób traktowano jedynie przestępców" - zauważa z oburzeniem Gisela Piltz z FDP.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!