Studentka chciała, by wszyscy jej współczuli prześladowania przez antysemitów. Pierwszoroczna uczennica uniwersytetu Jerzego Waszyngtona malowała więc na drzwiach swojego pokoju w akademiku... swastyki. Mistyfikacja wyszła jednak na jaw, bo wszystko nagrała ukryta w korytarzu kamera.
ZOBACZ RELACJĘ W TELEWIZJI NBC>>>
Kamerę potajemnie zainstalowały władze położonego w pobliżu Białego Domu uniwersytetu, licząc że przyłapią osobę, która na drzwiach dziewczyny wymalowała sześć swastyk.
I winnego przyłapano. Tyle, że okazała się nim... sama studentka. Sprawa, która ciągnęła się od kilku tygodni, jest tym poważniejsza, że ponad jedna trzecia wszystkich studentów na tym
uniwersytecie jest żydowskiego pochodzenia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|