Zniknęła tona radioaktywnego ołowiu
Czy można niepostrzeżenie wynieść tonę napromieniowanych pojemników? Można. W szpitalu w Banja Luce opróżniono piwnicę wypełnioną kontenerami do przechowywania radioaktywnych materiałów. Mogły wpaść w ręce terrorystów, więc policja z Bośni i Hercegowiny za wszelką cenę próbuje namierzyć złodziei.
- Polacy kradną na potęgę
- Czarnobyl zabił 350 tys. osób, miliony umierają
- Każdy może zbudować bombę atomową
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Tona pojemników, w których przechowywano radioaktywne izotopy używane w leczeniu pacjentów, zniknęła" - wyjaśnia policja. Mundurowi gorączkowo szukają złodziei, bo obawiają się, że kradzież pojemników mogli zlecić terroryści.
Chociaż - jak uspokajają służby - ołowianych kontenerów nie da się wykorzystać do budowy ładunków wybuchowych, bo są zbyt słabo napromieniowane, kontakt z pojemnikami może skończyć się groźną dla życia chorobą popromienną.
Policjanci przeczesują złomowiska i magazyny. Proszą też o pomoc każdego, kto może pomóc w schwytaniu złodziei i odzyskaniu radioaktywnych pojemników.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!