W Kalifornii nie wolno mówić "mama" i "tata"
W podręcznikach nie wolno pisać "mama", "tata", "mąż" i "żona". Chłopcy w szkołach mają prawo korzystać z przebieralni dziewczynek i odwrotnie... Oto nowe prawo wprowadzone przez gubernatora Kalifornii, Arnolda Schwarzeneggera. Wszystko po to, by nie urazić homoseksualistów.
- W Kalifornii zaroiło się od gejowskich małżeństw
- Seks z dziecięcych czytanek
- Pan burmistrz zostanie kobietą
- We Włoszech nawet noworodek może być gejem
- Premier Hiszpanii uczy tolerancji dla gejów
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-02-13

temp. min -21°C max. 2°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Sugerując, że normalna rodzina składa się z małżonków różnej płci, a nie dwóch "tatusiów", obrażamy homoseksualistów. Przecież oni też mają prawo do zakładania rodziny i wychowywania dzieci...
Tak przynajmniej uznał filmowy Terminator - Arnold Schwarzenegger. I by już żadne kalifornijskie dziecko nie pomyślało, że heteroseksualizm jest jedyną obowiązującą normą, zakazał używania w książkach wyrazów "mama" i "tata".
W szkolnej ustawie antydyskryminacyjnej podpisanej przez gubernatora znalazł się też zapis pozwalający chłopcom korzystać z przebieralni koleżanek i odwrotnie. Dzięki temu dzieci będą mogły wcześnie przekonać się, czy nie mają transseksualnych ciągotek.
Ustawodawcy kierowali się przy tym radami zawartymi w międzynarodowym dokumencie przygotowanym przez Gay-Straight Alliance Network i Transgender Law Center. Czytamy w nim: "Korzystaj z przebieralni, która jest zgodna z twoją identyfikacją płciową".
Nauczyciele, którzy będą propagowali tradycyjny model rodziny, mogą nawet zostać wyrzuceni z pracy.



































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!