Jezuici zapłacą Eskimosom za molestowanie
50 milionów dolarów - takie odszkodowanie dostanie 110 Eskimosów, którzy poskarżyli się do sądu na zakon jezuitów. Zarzut był poważny - molestowanie seksualne. Zakon zsyłał do odciętych od świata wiosek zakonników o wątpliwej reputacji, żeby ukryć ich przed wiernymi. Okazało się jednak, że prawdziwa natura braciszków dała znać o sobie nawet na końcu świata.
- Eskimosi skarżą firmy za globalne ocieplenie
- Posłowie PO należą do zakonu. Dla szpanu?
- Była betanka: W zakonie bili i molestowali
- Wywalczył odszkodowanie za karaluchy w celi
- Sprzedali kurię, by zapłacić za molestowanie
- Rektor seminarium: Nie ma molestowania
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jezuici zgodzili się wypłacić odszkodowanie, ale pod warunkiem, że żaden z zakonników nie będzie musiał stawać przed sądem i odpowiadać na zarzuty - pisze "The Los Angeles Times". Nikt też nie przyznał się do winy. W ten sposób jezuici uniknęli być może kompromitującego dla nich procesu.
A prawnicy Eskimosów mówili otwarcie - do oddalonych od cywilizacji wiosek trafiali "na zesłanie" kłopotliwi duchowni. Władze zakonu miały spokój i nie interesowały się działalnością jezuitów. Co innego mówią zakonnicy, którzy tłumaczą, że misja na terenach Eskimosów była wyróżnieniem dla najbardziej gorliwych duchownych.
Jednak jezuici nie zamierzają tak zostawić tej sprawy. Chcą wyjaśnić, czy Eskimosi - poprzez swoje oskarżenia - nie chcieli zwyczajnie zaszkodzić ich działalności misjonarskiej.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!