Skazany za trzy klapsy dla syna
Ojciec ośmioletniego chłopca pewnie nawet nie przypuszczał, że stanie przed sądem. A tymczasem stał się pierwszym Nowozelandczykiem skazanym za wymierzenie klapsów swojemu synowi. Dokładnie trzech klapsów.
- Będą karać rodziców za danie klapsa
- Chłopiec podpalił się zapalniczką
- "Kara nie musi boleć"
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Cierpliwości mężczyźnie zabrakło, gdy przyszedł po syna do szkoły, a ten robił wszystko, żeby się nie ubrać. Tata przełożył go przez kolano i gołą dłonią dał mu trzy klapsy. Syn się uspokoił i pewnie na tym cała sprawa by się skończyła.
Chłopiec jednak poskarżył się mamie, ta zrobiła zdjęcia zaczerwienionej pupy syna i pokazała je swojemu kuzynowi. Krewny długo się nie zastanawiał, tylko poszedł z fotografiami do sądu. I 33-letni ojciec chłopca stanął przed wymiarem sprawiedliwości.
Mężczyzna przyznał się do fizycznego skarcenia dziecka. Skazano go za to na dziewięć miesięcy nadzoru sądowego. W tym czasie będzie też musiał chodzić do szkoły dla rodziców i na kurs panowania nad emocjami.
Jeszcze rok temu taki proces sądowy byłby w Nowej Zelandii niemożliwy, ale od lipca obowiązują tam nowe przepisy, zakazujące stosowania przemocy wobec dzieci. Również klapsów.
Wielu Nowozelandczyków protestuje przeciw temu prawu. Nie mogą zrozumieć, dlaczego państwo ogranicza w ten sposób ich władzę rodzicielską.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!