56 osób zginęło w rozbitym samolocie
To jeden z najczarniejszych dni w historii lotnictwa w Turcji. W katastrofie samolotu tureckich linii Atlas zginęło 56 osób - wszyscy, którzy byli na pokładzie. Maszyna rozbiła się w górach, tuż przed lądowaniem w mieście Ispatra.
- Zgubił skrzydło i odleciał
- Samolot spadł na osiedle w São Paulo
- Japoński pilot pomylił pasy
- Ocaleli cudem, teraz boją się latać
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Ekipa z helikoptera ratowniczego, który wylądował obok miejsca katastrofy, nie odnalazła żadnych oznak życia" - potwierdził wstrząsające informacje szef linii Atlas Tuncay Doganer. "Nie przeżył nikt z pasażerów, ani nikt z załogi" - dodał.
Samolot Mac Donnell Douglas 82 leciał ze Stambułu do miasta Ispatra. Z radarów naziemnej kontroli lotów zniknął 40 minut po starcie. Helikopter ratunkowy odnalazł wrak maszyny na zboczu prawie dwumetrowej góry, 12 kilometrów od lotniska w Ispatrze.
Dlaczego samolot się rozbił? To na razie jest wielka zagadka. W Ispatrze była dobra pogoda, nie padał deszcz ani śnieg. Również sam samolot - przynajmniej według szefa linii Atlas - był w dobrym stanie technicznym. Piloci do momentu uderzenia w zbocze mieli stały kontakt radiowy z wieżą kontrolną.
Tureckie Ministerstwo Transportu już wysłało na miejsce katastrofy specjalną ekipę ekspertów. Mają oni ustalić przyczyny tej tragedii. Na pokładzie rozbitego samolotu było 49 pasażerów i siedmiu członków załogi.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!