Dziennik.plŚwiat

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

Putin ukradł muzykę Ennio Morricone

2007-11-30 | Ostatnia aktualizacja: 17:59 | Komentarze: 0 | skomentuj

Umięśniony, wysportowany. Raz uśmiechnięty, innym razem groźny. Z wędką i z wiatrówką. Tak prezentuje się rosyjski prezydent Władimir Putin w swoim spocie wyborczym. W tle słychać budującą nastrój tajemniczości muzykę Ennio Morricone. Problem w tym, że twórcy reklamy "pożyczyli" ją bez pytania. I teraz mogą mieć kłopoty.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Zobacz wyborczą reklamę Putina >>>

"Wspaniały, wspaniały, wspaniały" - tak nazywa się klip wyborczy Putina kandydującego do parlamentu z ramienia partii Jedna Rosja. Spot pobił rosyjski rekord oglądalności. Stworzoną przez kompanię internetową Russia.ru reklamę w ciągu dwóch dni obejrzało prawie 300 tysięcy ludzi. "Stworzyliśmy obraz bardzo męskiego prezydenta, obraz inny niż wszystkie" - chwalił się wtedy autor klipu, muzyk i reżyser z Petersburga, Aleksiej Wisznia.

Przyznał też, że reklama adresowana jest do kobiet. Ma je przekonać, że rosyjski prezydent jest ideałem męskości. Twórcy liczą, że zachwycone Putinem kobiety przekonają potem do niego swoich mężów i narzeczonych.

W kuszeniu kobiet ma pomagać pociągająca muzyka. Problem w tym, że znany miłośnikom spaghetti westernów fragment ukradziono - to słynny motyw z filmu "Dobry, zły i brzydki". Przedstawiciel kompozytora Ennio Morricone przyznał, że nikt nie pytał twórcy o zgodę na wykorzystanie jego muzyki w reklamie Putina.

Ale na razie klip funkcjonuje na wyborczej stronie internetowej Putina i wciąż oglądają go tysiące Rosjan. A sam prezydent chwali tego typu internetowe przedsięwzięcia.

Klip zaskarżył lider młodzieżówki opozycyjnej partii "Jabłoko". Wniosek trafił do rosyjskiej Centralnej Komisji Wyborczej. Ale nikt nie wierzy, że Komisja zakaże rozpowszechniania spotu. Chyba że sprawę weźmie w swoje ręce sam Morricone, który poskarży się np. we włoskim sądzie.

Magdalena Birecka
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
«