Nauczycielka, która obraziła muzułmanów, wróciła do domu
Brytyjska nauczycielka, skazana w Sudanie na 15 dni więzienia za obrazę islamu, wróciła już do Londynu. Na lotnisku w Heathrow przywitali ją dwaj muzułmańscy deputowani Izby Lordów, którzy przekonali prezydenta Sudanu, aby ułaskawił Gillian Gibbons. Brytyjce darowano karę za to, że pozwoliła swoim uczniom nazwać pluszowego misia imieniem Mohammad.
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-02-12

temp. min -27°C max. -1°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
54-letnia Gillian Gibbons nie sądziła, że jedna z jej lekcji może wywołać aż taki skandal. Na początku roku szkolnego kobieta poprosiła uczniów pierwszej klasy o wybranie ulubionej maskotki i nadanie jej imienia. Dzieci wybrały pluszowego misia i nazwały go Mohammad - imieniem, którego używał prorok Mahomet - twórca islamu.
Kilkoro religijnych rodziców poczuło się urażonych użyciem imienia świętego proroka do zabawy z maskotką. Kobietę zatrzymała policja, a sprawa trafiła do sudańskiego sądu. Kiedy nagłośniły ją media, na ulice Chartumu wyszło 10 tysięcy ludzi, domagając się dla Gibbons kary śmierci.
W zeszłym tygodniu sąd uznał, że wystarczy 15 dni więzienia. Zrezygnował nawet z tradycyjnej w takich przypadkach kary chłosty. Szybko sprawą zainteresowali się muzułmańscy członkowie brytyjskiej Izby Lordów. Dzięki ich mediacji, prezydent Sudanu podjął decyzję o ułaskawieniu kobiety. Gillian Gibbons jeszcze dziś odleci samolotem do Londynu.



































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!