Amerykanie wierzą w diabła, nie w ewolucję
Większość Amerykanów wierzy, że gdzieś pod ziemią chodzi szatan, a po niebie latają anioły. To dziwi, ale nie dlatego, że ludzie w USA masowo wierzą w piekło i niebo - w końcu większość z nich to chrześcijanie. Dziwne jest to, że Amerykanie odrzucają jednocześnie teorię Darwina. Bo tylko 42 procent z nich wierzy, że świat powstał w wyniku ewolucji.
- Małpa bystrzejsza od człowieka
- Wszyscy jesteśmy Judaszami
- Maciej Giertych: "Nie" dla ewolucji w szkołach!
- Archiwa Darwina dostępne w internecie
- Szkolna książka zaprzecza teorii Darwina
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jak to możliwe, że większość Amerykanów wierzy w cuda, duchy i życie pozagrobowe, a naukową teorię uważa za niewiarygodną? Jeden z amerykańskich instytutów badawczych zadał sobie
trud, by ocenić skalę tego dziwnego zjawiska.
Okazało się, że teorię Darwina, która mówi, że człowiek powstał od małpy, odrzuca zdecydowana większość obywateli USA. Bierze się to z silnego zakorzenienia chrześcijaństwa w Ameryce.
Aż 82 procent mieszkańców Stanów Zjednoczonych wierzy w Boga, a 72 proc. ma przekonanie, że Jezus Chrystus jest jego synem.
Zabawnie zrobiło się, gdy zbadano wiarę Amerykanów w istnienie duszy. Otóż 69 procent z nich wierzy w życie duszy po śmierci. Ale jednocześnie aż 79 procent uważa, że po śmierci
zmartwychwstanie. Wynika z tego, że 10 proc. Amerykanów nie wierzy w życie duszy po śmierci, a i tak sądzi, że... powstanie z grobu.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!