Dziennik.plŚwiat

Czwartek, 16 lutego 2012

Imieniny: Danuty, Julianny, Daniela

We Francji już nie popalisz tytoniu

2007-12-27 | Ostatnia aktualizacja: 18:04 | Komentarze: 0 | skomentuj

We Francji idą ciężkie czasy dla palaczy. Od 1 stycznia nie będzie można zaciągnąć się dymem w kawiarniach, barach, hotelach, dyskotekach, pubach i restauracjach. Jeszcze kilka lat temu wprowadzenie zakazu wywołałoby kolejną rewolucję francuską. Teraz tamtejsi palacze przyjęli te ograniczenia wyjątkowo spokojnie.

Pogoda

POLSKA

Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Od 1 lutego 2007 roku obowiązuje już zakaz palenia "we wszystkich otwartych i zadaszonych miejscach, które są publicznie dostępne albo stanowią miejsce pracy": w transporcie publicznym, na terenie przedsiębiorstw i instytucji, placówek szkolnych i szpitali.

Teraz władze poszły dalej i od nowego roku 13,5 miliona francuskich palaczy nie będzie mogło sięgnąć po ulubionego dymka w restauracjach i hotelach. Ktoś, kto nie opanuje nałogu, zapłaci 450 euro. A jak pracodawca będzie tolerował w zakładzie pracy palenie, to będzie "lżejszy" o 750 euro.

Wprowadzenie zakazu palenia popiera aż 86 procent Francuzów. Nie zbankrutują też bary, bo dwie trzecie zapowiada, że nadal będzie tam chodzić i zakaz im się podoba.

Minister zdrowia tłumaczy, że we wprowadzeniu zakazu nie chodzi o to, żeby komukolwiek dokuczyć, lecz uniknąć rocznie 66 tysięcy zgonów osób palących i ponad 5 tysięcy biernych palaczy.

Zakazowi palenia ma towarzyszyć rządowy program pomocy dla ludzi, którzy rzucili nałóg. W telewizji rozpoczęła się już kampania antynikotynowa.

Ci z palaczy, którzy będą chcieli rzucić nałóg, mogą liczyć na pomoc państwa. Dostaną zwrot pieniędzy za lekarstwa i antynikotynowe gumy do żucia.

Andrzej Geller, Pap
Źródło: Dziennik.pl
Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl
«