Włoski rząd przykręca kaloryfery
Włoski rząd chce poprawić swój nadwerężony wizerunek i zapowiedział ostre zaciskanie pasa. Do końca 2008 roku chce zaoszczędzić 10 milionów euro. Jak to zrobi? Na przykład ograniczając używanie służbowych samochodów i... przykręcając ogrzewanie w budynkach urzędów.
- Strajk transportu sparaliżował Włochy
- Aresztowano bossa Cosa Nostry, gdy oglądał... film o mafii
- Do Włoch lepiej jechać bez samochodu
- Włoski prezydent tnie koszty
- Włoski radny: Imigrantów traktujmy jak Hitler
- Prodi nie chce być małą babą
- AAAAuto faszysty sprzedam
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W tym roku urząd rady ministrów wydał 328 milionów euro. W 2008 jego działalność powinna kosztować o dziesięć milionów mniej. Drastycznie ograniczone zostaną wydatki na cele reprezentacyjne, ale też na transport.
Sygnał do oszczędności dał sam premier Romano Prodi, który na noworoczny urlop udał się... własnym autem. To zupełna nowość, bo do tej pory wszyscy premierzy korzystali w czasie urlopu z samochodów, a czasem nawet samolotów, służbowych.
Teraz ma się to stać normą. Tylko w wyjątkowych przypadkach premier i członkowie rządu skorzystają z państwowych samolotów i śmigłowców, a samochody służbowe będą jeździć tylko do rogatek Rzymu.
Rząd będzie zamawiał mniej gazet i materiałów biurowych. Ofiarą szukania oczędności padło też ogrzewanie - we wszystkich budynkach rządowych temperatura kaloryferów obniżona zostanie o jeden stopień. Urzędnicy podobno już drżą.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!