Muszą płacić za wizytę u lekarza
Czechom nie opłaca się chorować. Zanim pójdą do lekarza, mocno się zastanowią. Dlaczego? Od nowego roku muszą płacić za wizyty u lekarza i leczenie w szpitalu. To efekt reformy, która ma uzdrowić finanse publiczne. Zniosła ona niektóre przywileje socjalne, inne obniżyła oraz zmieniła sposób udzielania zwolnień lekarskich i urlopów macierzyńskich.
- Kaczyński gotowy pracować u Marcinkiewicza
- Młodzi lekarze zaczynają walczyć o swoje
- Proceder wyłudzania leków ma miejsce w całym kraju
- Nie będziemy płacić u lekarza... na razie
- Pacjencie! Zapłacisz za opiekę i jedzenie
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-02-13

temp. min -21°C max. 2°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Opłata za wizytę w wysokości 30 koron (równowartość 4 zł) będzie pobierana u lekarza pierwszego kontaktu, pediatry, ginekologa, specjalisty, dentysty, psychologa czy logopedy.
Za zgłoszenie się na pogotowie pacjenci zapłacą 90 koron (ok. 12 zł), za dzień pobytu w szpitalu - 60 koron (nieco ponad 8 zł). Płatne będzie także wydanie recepty, które będzie kosztowało 30 koron (4 zł). Na jednej recepcie będą mogły się znaleźć maksymalnie dwa leki.
Chorzy nie będą też otrzymywali żadnego wynagrodzenia za pierwsze trzy dni zwolnienia lekarskiego.
Pacjenci objęci są limitem wynoszącym 5 tysięcy koron rocznie. Wlicza się do tego opłaty za wizyty lekarskie i wydanie recept oraz ewentualną dopłatę do droższego wariantu leku. Po przekroczeniu limitu różnicę zwróci pacjentom ubezpieczalnia.
Z opłat zwolnieni są ludzie ubodzy, dzieci z domów dziecka i osoby, którym przymusowo nakazano leczenie.



































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!