Britney Spears wyniesiona z domu na noszach
Najpierw interwencja policji, potem karetka, nosze i prosto do szpitala. Te dramatyczne chwile wydarzyły się w rezydencji Britney Spears w Los Angeles. Mundurowych wezwał były mąż piosenkarki, któremu Britney nie chciała oddać dzieci. Wszystko wskazuje na to, że gwiazdka była pod wpływem narkotyków.
- Britney Spears gwiazdą stron internetowych
- Czy Britney chce popełnić samobójstwo?
- Britney wydawało się, że jest Brytyjką
- Porno gwoździem do trumny Britney Spears
- Zamiast walczyć o synów, uciekła do domu
- Britney Spears wychodzi za mąż... znowu?!
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jeśli okaże się, że Britney Spears brała narkotyki, czeka ją areszt i oskarżenie. Potem amerykańska gwiazdka muzyki pop może stanąć przed sądem. To byłaby jej kolejna porażka.
Sąd już wcześniej orzekł, że imprezująca na całego w nocnych klubach Britney nie jest dobrą matką. Dlatego odebrał jej prawo do opieki nad dwoma synami. To wprawdzie tylko tymczasowy werdykt, bo proces jeszcze się nie zakończył, ale gwiazdka nie ma zamiaru go respektować.
Nocna awantura wybuchła, gdy ojciec dzieci - Kevin Federline - chciał zabrać synów do siebie. Spears tak się wściekła, że Kevin nie dał sobie z nią rady. Zadzwonił po policję. Przyjechała nawet straż pożarna. A sąsiedzi wylegli na ulice. Cała akcja trwała około trzech godzin.
Gwiazdka już na pierwszy rzut oka wyglądała na odurzoną. Dlatego ekipa pogotowia położyła Britney na noszach i zawiozła do szpitala na testy na obecność narkotyków w organizmie.
Piosenkarka pozostanie na obserwacji do czasu, gdy lekarze będą mieli pewność, że z jej psychiką wszystko jest w porządku. Razem z Britney w szpitalu leży jej roczny synek Jayden James. Nie wiadomo jednak, co stało się chłopcu.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!