Cudowne ocalenie 40 pasażerów autokaru
To cud, że nikt nie zginął. Nieopodal austriackiego Grazu pędzący około 100 km/h autokar spadł z wiaduktu na biegnącą osiem metrów niżej autostradę. Rannych zostało 40 osób. To Macedończycy, którzy jechali do pracy w Danii.
- Lekarka odpowie za śmierć dziesięciorga licealistów
- Samochód spadł z wiaduktu i spłonął
- Polski autokar rozbił się w Rumunii
- Rosyjski autokar staranował miejski autobus
- Pirat holował autokar po autostradzie
- Kierowca polskiego autokaru: Nie pamiętam wypadku
- Ciężarówka staranowała autobus pełen ludzi
- Autokar z turystami wisiał nad przepaścią
- Najtragiczniejsze wypadki polskich autobusów
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
To były sekundy. Kierowca autokaru zeznał, że nagle stracił orientację na drodze i zjechał z autostrady. Z ogromną prędkością staranował betonową barierkę zabezpieczającą wiadukt i runął w dół. Wprost na biegnącą niżej inną drogę.
Austriaccy ratownicy, którzy udzielali pierwszej pomocy ofiarom wypadku, są zdumieni. I mówią wprost: To, że nikt nie zginął, graniczy z cudem.
Pasażerowie to w większości Macedończycy. Jechali do pracy w Skandynawii. Autokar był zarejestrowany w Danii.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!