Zmarł pierwszy zdobywca Mount Everest
Jako pierwszy wszedł na najwyższą górę świata. Ale już nigdy nie wejdzie na żaden szczyt. W Nowej Zelandii zmarł Edmund Hillary - himalaista, któremu pierwszemu udało się zdobyć Mount Everest. Miał 88 lat.
- Wyprawa na dach świata z nocnikiem w dłoni
- Zginął znany polski himalaista
- Ta góra zabiła ponad 60 osób
- Śmierć w Alpach. Znaleźli ciała sześciu osób
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Legendarny alpinista, poszukiwacz przygód i filantrop jest najbardziej znanym Nowozelandczykiem, jaki kiedykolwiek żył" - oznajmiła ze smutkiem premier Nowej Zelandii Helen Clark.
Hillary zdobył Mount Everest wraz z Szerpą Tenzingiem Norgayem 29 maja 1953 r. "Załatwiliśmy skurczybyka" - powiedział do towarzyszy eskapady po zejściu ze szczytu, a dzięki relacji BBC słowa te usłyszał cały świat.
Ale to niejedyny jego wyczyn. Hillary zdobył m.in. oba bieguny i pokonał łodzią motorową rzekę Ganges od jej ujścia aż do źródeł.
Słynął ze skromności. Dopiero po śmierci Teniznga Norgaya przyznał, że jako pierwszy stanął na szczycie najwyższej góry świata. Także szefowa rządu Nowej Zelandii przypomniała, że Hillary "uważał się za przeciętnego Nowozelandczyka, choć był kolosem".
Pośród licznych wyróżnień Hillary miał na swym koncie również Krzyż Komandorski Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej, którym w 2004 roku odznaczył go prezydent Aleksander Kwaśniewski.
Przyczyny jego śmierci nie podano. Ale nowozelandzkie media donoszą, że od pewnego czasu chorował na zapalenie płuc.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!