33-letnia Czeszka udawała... 13-latka
Przez cztery miesiące wszyscy myśleli, że ma 13 lat, a na imię Adam. Widzieli co prawda, że zachowuje się dziwnie, ale nie przypuszczali, że nastolatek jest w rzeczywistości... 33-letnią kobietą. Tak właśnie pewna Czeszka ukrywała się w Norwegii przed czeskim wymiarem sprawiedliwości.
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Barbora Skrlova zaszyła się w Norwegii, bo nie chciała stawić się jako świadek na procesie dotyczącym molestowania dzieci. Przez cztery miesiące, mieszkając w... domu dziecka w Oslo, udawała więc nastoletniego chłopca.
Dyrekcja szkoły, do której chodził "Adam", mówiła potem, że dziecko rzeczywiście było dziwne, jednak zachowania dzieci w tym wieku są tak różne, że trudno było się czegokolwiek domyślić. Wszystko wyszło na jaw, gdy któregoś dnia "Adam" zniknął.
Gdy policja odnalazła poszukiwanego w podbiegunowym mieście Tromsoe, stało się jasne, że "Adam" nabił wszystkich w butelkę. 33-letnia Barbora natychmiast została odesłana do Czech.
Okazało się, że to nie pierwszy raz, gdy kobieta podszywała się pod kogoś, kim nie jest. W Brnie udawała adoptowaną córkę kobiety oskarżonej o molestowanie synów. Wtedy jednak nikt o tym nie wiedział. "Dziewczynka" trafiła do domu dziecka, ale uciekła - najpierw do Danii, potem do Norwegii.
Skrlova jest teraz badana przez psychiatrów. Prokuratura może ją oskarżyć o kradzież tożsamości i zwodzenie władz. Grożą jej dwa lata za kratami.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!