Dziennik Gazeta Prawana logo

Cudem przeżyli gwałtowne turbulencje

11 stycznia 2008, 09:40
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Przez ułamek sekundy myśleli, że zginą. Gdy silne turbulencje wstrząsnęły samolotem airbus A319 linii Air Canada, pasażerowie wylecieli z foteli, uderzając głowami o sufit. Gdy wstrząsy ustały, w maszynie rozległy się jęki rannych. Pilot musiał awaryjnie lądować.

Airbus A319 linii Air Canada leciał z miasta Victoria do Toronto. Niespodziewanie samolotem wstrząsnęły bardzo silne turbulencje. Tym razem pilot nie zdążył wezwać pasażerów do zapięcia pasów. Dlatego część z nich wyleciała z foteli, roztrzaskując głowy o sufit.

"To stało się bardzo szybko" - mówiła telewizji CNN jedna z pasażerek tuż po awaryjnym lądowaniu w Calgary. "Jedna część samolotu po prostu uniosła się na bok i wróciła do poziomu. Nasza przyjaciółka jest mocno ranna. Rąbnęła o sufit i spadła na podłogę" - opowiada.

Turbulencje to - podczas lotu samolotem - nic nadzwyczajnego. Pojawiają się, gdy maszyna przechodzi między ruchomymi masami powietrza. Zwykle pilot uprzedza pasażerów, że za chwilę nimi "zatrzęsie". Dopóki wszyscy siedzą zapięci w fotelach, pasażerom nic nie grozi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj