Milioner zgwałcił 400 chłopców
Młodszym chłopcom mówił: "Mam dla ciebie niespodziankę. Jak włożysz mi rękę do kieszeni, to coś znajdziesz". Gdy chłopiec to robił, przez rozciętą kieszeń trafiał na genitalia pedofila. Starszym, zwłaszcza na basenach, opowiadał o zgubionych kluczach. Prosił, by pomogli mu ich szukać, a gdy wchodzili z nim do kabiny, gwałcił. W ten sposób ofiarą norweskiego pedofila padło 400 chłopców.
- Rząd wypowiada wojnę pedofilom
- Dyrygent pedofil wychodzi na wolność
- Psycholog-pedofil będzie sądzony jeszcze raz
- Zatłukł pedofila w obronie synka
- Trzej chłopcy ofiarami śląskiego pedofila
- Pedofil-morderca dostał dożywocie
- Ksiądz-pedofil wpadł w sidła policji przez swoje DVD
- Lolita patronką łóżeczka dla dzieci
- Ruszył proces "zakręconego" pedofila
- Wyrzucił sto milionów z samolotu
- Gwałcili dzieci. Prokurator: Nie ma sprawy
- Student pedofil polował w internecie
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Piśniesz komuś słowo, to cię zabiję" - groził każdemu. Przez 35 lat mający dziś 55-lat rozwiedziony milioner, ojciec dwóch dorosłych dzieci, brat szefa policji i właściciel filmy lakierniczej w norweskim Bergen, dawał upust swoim skłonnościom - pisze o skandalu w Norwegii "Fakt".
W tym czasie mężczyzna zgwałcił 400 chłopców w wieku od 6 do 12 lat. Swoje ofiary wyszukiwał na basenach, w parkach, przy placach zabaw, w publicznych toaletach, atakował nawet na klatkach schodowych. Mężczyzna prowadził podwójne życie. Na co dzień pomnażał swój majątek
Często wyjeżdżał służbowo. I właśnie wtedy interesował się bardziej chłopcami niż biznesem. Ponieważ tych obrzydliwości dokonywał w miastach południowej i zachodniej Norwegii, policja sądziła, że sprawców było wielu.
Nagrania wideo dokonane przez kamery monitoringu znaleziono już w 1995 roku, ale dopiero teraz przebadane ślady DNA pozwoliły policji ustalić sprawcę. 13 lat temu policja nie mogła odczytać kodu DNA, bo nie miała takich możliwości technicznych.
I okazało się, że już raz pedofil był w rękach policji. W 1999 roku przesłuchiwano go w sprawie molestowania seksualnego pewnego chłopca. Jednak wtedy policjanci puścili go wolno.





































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!