Dziennik.plŚwiat

Środa, 15 lutego 2012

Imieniny: Faustyna, Jowity, Georginy

Milioner zgwałcił 400 chłopców

2008-01-15 | Ostatnia aktualizacja: 18:08 | Komentarze: 0 | skomentuj
Milioner zgwałcił 400 chłopców

Milioner zgwałcił 400 chłopców / Inne

Młodszym chłopcom mówił: "Mam dla ciebie niespodziankę. Jak włożysz mi rękę do kieszeni, to coś znajdziesz". Gdy chłopiec to robił, przez rozciętą kieszeń trafiał na genitalia pedofila. Starszym, zwłaszcza na basenach, opowiadał o zgubionych kluczach. Prosił, by pomogli mu ich szukać, a gdy wchodzili z nim do kabiny, gwałcił. W ten sposób ofiarą norweskiego pedofila padło 400 chłopców.

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady: umiarkowane opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"Piśniesz komuś słowo, to cię zabiję" - groził każdemu. Przez 35 lat mający dziś 55-lat rozwiedziony milioner, ojciec dwóch dorosłych dzieci, brat szefa policji i właściciel filmy lakierniczej w norweskim Bergen, dawał upust swoim skłonnościom - pisze o skandalu w Norwegii "Fakt".

W tym czasie mężczyzna zgwałcił 400 chłopców w wieku od 6 do 12 lat. Swoje ofiary wyszukiwał na basenach, w parkach, przy placach zabaw, w publicznych toaletach, atakował nawet na klatkach schodowych. Mężczyzna prowadził podwójne życie. Na co dzień pomnażał swój majątek

Często wyjeżdżał służbowo. I właśnie wtedy interesował się bardziej chłopcami niż biznesem. Ponieważ tych obrzydliwości dokonywał w miastach południowej i zachodniej Norwegii, policja sądziła, że sprawców było wielu.

Nagrania wideo dokonane przez kamery monitoringu znaleziono już w 1995 roku, ale dopiero teraz przebadane ślady DNA pozwoliły policji ustalić sprawcę. 13 lat temu policja nie mogła odczytać kodu DNA, bo nie miała takich możliwości technicznych.

I okazało się, że już raz pedofil był w rękach policji. W 1999 roku przesłuchiwano go w sprawie molestowania seksualnego pewnego chłopca. Jednak wtedy policjanci puścili go wolno.

Źródło: Dziennik.pl
Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl
«