Bombowy koktajl dla Condoleezzy Rice
Amerykańska sekretarz stanu towarzysząca prezydentowi George’owi Bushowi w jego bliskowschodnim tournee wzięła wczoraj udział w oficjalnym spotkaniu przy sokach owocowych wydanym na cześć delegacji z USA w pałacu szejka Saeeda Al-Maktuma w Dubaju w Zjednoczonych Emiratach Arabskich - pisze DZIENNIK. Dziennikarze natychmiast skojarzyli, że koktail wyglądał jak... bomba.
- Iran wymyka się z amerykańskiego okrążenia
- Prezydent Bush z niespodziewaną wizytą w Iraku
- Ameryka chce rozmawiać z Rosją o tarczy
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Rice, zaskoczona ogromnym wyborem smaków i kolorów napojów, poprosiła o radę w doborze koktajlu ministra spraw zagranicznych Emiratów szejka Abdullaha bin Zayeda Al-Nahyana.
Dyplomata, nie wahając się zbytnio, polecił Condi krwistoczerwony truskawkowy drink zaopatrzony w dekorację wykonaną z truskawki i wiśni nabitej na plastikowy szpikulec zwieńczony oficjalnym herbem rodziny królewskiej szejków Dubaju.
"Pasuje mi do koloru szminki" - miała ponoć zażartować sekretarz stanu USA. Obecni na spotkaniu dla prasy dziennikarze i fotoreporterzy agencji Associated Press stwierdzili zgodnie, że kombinacja ta do złudzenia przypominała kształtem... bombę lotniczą.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!