CIA fałszuje dolary?
Amerykańska mennica ma konkurencję. Ktoś podrabia studolarówki tak skutecznie, że banknotów praktycznie nie da się odróżnić od oryginałów. Amerykańscy analitycy podejrzewają albo krecią robotę wrogów USA, albo lewą działalność... CIA.
- Podrabiał pieniądze w urzędzie wojewódzkim
- Mamy dowód: CIA sprawdza DZIENNIK
- Płacił za zakupy monetą 500-złotową
- Sprawdź, czy nie płacisz fałszywką
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Papier, atrament i zabezpieczenia na fałszywkach są takie same jak na oryginalnych studolarówkach. Zwykły człowiek nie rozpozna falsyfikatu, nawet używając testera pieniędzy. Dlatego dziennikarze "Kansas City Star" podejrzewają, że studolarówek nie podrabiają zwykli gangsterzy. Oni przecież nie mają dostępu do takich technologii.
Kto więc stoi za fałszywkami wartymi 50 milionów dolarów? Analitycy twierdzą, że być może Iran, Korea Północna albo inne państwo wrogie Ameryce. Trudno tylko powiedzieć, którędy miałyby wyciec materiały do produkcji banknotów.
Choć jest jeszcze jeden trop. Amerykański wywiad, czyli CIA także ma maszyny do drukowania pieniędzy - w ten sposób Amerykanie podrabiali radzieckie ruble, by rujnować gospodarkę ZSRR. Agenci mogą ich teraz używać do podrabiania dolarów na własny użytek.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!