Afrykański generał: Zjadałem serca dzieci
Joshua Blahyi, dowódca jednej z liberyjskich bojówek, to okrutny morderca. Nie dość, że z zimną krwią przyznaje się do zabicia aż 20 tysięcy cywili, to jeszcze opowiada, że przed każdą bitwą mordował małe dzieci, a potem kroił i pożerał ich serca.
- Zbrodniarze wojenni ze Srebrenicy przed sądem
- Zbrodniarz z Konga pod sąd
- "Chemiczny Ali": Kazałem zabijać Kurdów
- Śladami rzeźnika ze Srebrenicy
- "Chemiczny Ali" zawiśnie za ludobójstwo
- Nowe dowody radzieckiego ludobójstwa w Afganistanie
- Zapomniana tragedia ofiar wojny w Darfurze
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Zabijaliśmy dziecko, jego serce kroiliśmy na kawałki, a potem zjadaliśmy je. To była ofiara dla Szatana" - tak Blahyi opowiada dziennikarzom o tym, co jego oddziały robiły podczas wojny domowej w Liberii.
Jednak ten zbrodniarz, ktory na sumieniu ma ponad 20 tysięcy ludzi, może ujść sprawiedliwości. Nowe liberyjskie władze wcale nie chcą rozliczać przeszłości generała i jego siepaczy. Powołały tylko komisję pojednawczą, ktora ma zebrać wszystkie zeznania o wojnie domowej. Nie będzie więc żadnych procesów o ludobójstwo. Każdy zbrodniarz może spokojnie wrócić więc do Liberii, opowiedzieć o tym, co jego oddziały robiły w czasie walk, a potem żyć sobie spokojnie
Wojna w Liberii wybuchła w 1979 roku. Trwała aż do 2003 roku, gdy wreszcie udało się wygnać dyktatora Charlesa Taylora i przeprowadzić demokratyczne wybory.
Okazało się jednak, że nowe władze w ogóle nie chcą rozliczyć przeszłości, a większość zbrodniarzy wojennych albo dostała się do parlamentu, albo ma inne, ciepłe państwowe posadki.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!