NATO szykuje się do wojny jądrowej
NATO powinno szybko zmienić doktrynę obronną - mówią byli dowódcy wojsk sojuszu. Pakt musi przygotować się, że będzie musiał użyć broni jądrowej jako pierwszy. Chodzi o tzw. uderzenie wyprzedzające. Celem mieliby być terroryści bądź kraje zagrażające członkom NATO.
- Rosja straszy nas bronią jądrową
- Czy Patrioty obronią Polskę?
- Rosjanie grożą atakiem na Polskę
- Brzeziński: Europa i USA są na siebie skazane
- Równia pochyła, czyli ostatni rok Busha
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Marszałek Peter Inge, były dowódca brytyjskiej armii, generał John Shalikashvili, były dowódca sił NATO w Europie i inni byli wysocy rangą oficerowie chcą, by NATO zmieniło taktykę. Jak pisze "Daily Telegraph", oficerowie opowiadają się za tym, by Sojusz Północnoatlantycki zaatakował wrogie państwa bronią atomową, zanim zdążą one zagrozić NATO.
"Związaliśmy sobie ręce, mówiąc, że pierwsi nie użyjemy broni atomowej. Zablokowaliśmy w ten sposób nasze możliwości odstraszania wroga" - pisze lord Inge w liście do obecnego przywódcy NATO. Czego jeszcze chcą autorzy pisma? Zmiany sposobu podejmowania decyzji - by nie przyjmować ich jednogłośnie, a zwykłą większością głosów. Chodzi o to, by wykluczyć możliwość weta, a także by nie czekać na rezolucje ONZ, tylko samemu zaatakować.
Kto miałby być celem natowskich głowic atomowych? Przede wszystkim obozy terrorystów, a także każde państwo, które zagraża członkom NATO.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!