Policja spałowała dzieci i kobiety pod Neapolem
Kilka osób jest rannych, w tym ośmioletnie dziecko. Dokładna liczba poszkodowanych w starciach między mieszkańcami Morigliano pod Neapolem (południowe Włochy) a policją nie jest znana. Wiadomo za to, że tłum desperacko bronił bramy miejskiego wysypiska, by nie wjechały na jego teren załadowane śmieciarki. Ludzie mają dość smrodu, much i szczurów. Boją się epidemii, która lęgnie się pod rosnącymi stertami śmieci.
- Kościół prosi: pij kranówę zamiast mineralnej
- 100 tys. ton śmieci zasypało Neapol
- Skażoną mozzarellę zjedli tylko Włosi
- Polacy handlują śmieciami w Neapolu
- Posprzątać Neapol i… zostać
- Ekologiczna niedziela w śmieciach Neapolu
- Włochy staną przed sądem za... śmieci
- W Neapolu przy dziecku papierosa nie zapalisz
- Włoski prezydent tnie koszty
- Wojsko zaprowadzi porządek w Neapolu?
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W marszu na policję uczestniczyło około tysiąca osób. Rozwścieczony tłum składał się również z dzieci i kobiet w ciąży. Ludzie myśleli, że karabinierzy nie użyją siły przeciwko
takim manifestantom. Pomylili się. Jest wielu rannych. Wiadomo już, że obrażenia odniosło ośmioletnie dziecko.
Miejscowi zbuntowali się przeciwko władzy, która zmusza ludzi do życia w smrodzie i brudzie. Na wysypisko w Morigliano zwożone są bowiem śmieci z całego regionu Kampania. Takiej ilości
zanieczyszczeń nie da się nawet spalić, bo w powietrzu unosiłyby się trujące opary. Władze tłumaczą, że mogłyby wywieźć śmieci do Neapolu, ale tam również jest tragiczna sytuacja.
Zewsząd dochodzi przeraźliwy smród, po ulicach hasają hordy szczurów, a ludzi i budynki obsiadają roje much.
Kryzys rozlał się już na cały region Kampania. W wielu miasteczkach ludzie protestują. Blokują tory kolejowe na trasie Neapol-Rzym. W akcji oczyszczania Kampanii uczestniczy wojsko.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!