Legenda Nowego Jorku za słaba na Biały Dom
Nie wystarczyło bohaterstwo podczas największej w dziejach miejskiej katastrofy, jaką był atak na wieże WTC 11 września. Rudolph Giuliani, były burmistrz Nowego Jorku, wycofał się z wyborów prezydenckich. Przegrywał walkę o nominację własnej partii, więc zszedł ze sceny i zadeklarował poparcie dla senatora Johna McCaina.
- Lepszy Murzyn niż emeryt
- Czarnoskóry Obama blisko prezydentury w USA
- Klan Kennedych wybiera Obamę
- Szeryf z Nowego Jorku zrobi porządek na Ukrainie
- Chuck Norris wkracza do akcji
- Amerykanie docenią Busha za 30 lat
- Sikorski wpiął order byłemu kandydatowi na prezydenta
- Były senator stanie przed sądem. Zaskakujące wyjaśnienia
- Skandal przed rocznicą ataku na WTC. Oto reklamówka klubu fitness
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Mimo słabego wyniku w prawyborach, Giuliani wciąż cieszy się ogromną popularnością w USA. Dlatego poparcie, jakiego udzielił McCainowi, może być przeważające. Senatora McCaina wzmocnił też filmowy Terminator, gubernator Kalifornii Arnold Schwarzenegger. McCain musi się jeszcze liczyć tylko z jednym rywalem - depczącym mu po piętach byłym gubernatorem Massachusetts, Mittem Romney'em.
To wszystko nie znaczy oczywiście, że McCain będzie następnym prezydentem USA. To dopiero pierwszy etap - walka o to, kto w wyborach prezydenckich będzie reprezentował Partię Republikańską.
Zmiany nastąpiły również w obozie Demokratów. Prawybory na Florydzie dały decydującą przewagę Hillary Clinton (50 procent głosów) nad ciemnoskórym Barackiem Obamą (33 procent). Z pola walki ustąpił ich rywal John Edwards, nie udzielając nikomu poparcia.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!