Dziennik Gazeta Prawana logo

Legenda Nowego Jorku za słaba na Biały Dom

31 stycznia 2008, 11:33
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Nie wystarczyło bohaterstwo podczas największej w dziejach miejskiej katastrofy, jaką był atak na wieże WTC 11 września. Rudolph Giuliani, były burmistrz Nowego Jorku, wycofał się z wyborów prezydenckich. Przegrywał walkę o nominację własnej partii, więc zszedł ze sceny i zadeklarował poparcie dla senatora Johna McCaina.

Mimo słabego wyniku w prawyborach, Giuliani wciąż cieszy się ogromną popularnością w USA. Dlatego poparcie, jakiego udzielił McCainowi, może być przeważające. Senatora McCaina wzmocnił też filmowy Terminator, gubernator Kalifornii Arnold Schwarzenegger. McCain musi się jeszcze liczyć tylko z jednym rywalem - depczącym mu po piętach byłym gubernatorem Massachusetts, Mittem Romney'em.

To wszystko nie znaczy oczywiście, że McCain będzie następnym prezydentem USA. To dopiero pierwszy etap - walka o to, kto w wyborach prezydenckich będzie reprezentował Partię Republikańską.

Zmiany nastąpiły również w obozie Demokratów. Prawybory na Florydzie dały decydującą przewagę Hillary Clinton (50 procent głosów) nad ciemnoskórym Barackiem Obamą (33 procent). Z pola walki ustąpił ich rywal John Edwards, nie udzielając nikomu poparcia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj