Świstak zapowiada sześć tygodni zimy
Najlepszy synoptyk, jedyny i niepowtarzalny świstak Phil z Punxsutawney w Pensylwanii wyszedł dzisiaj z norki, zobaczył swój cień i ogłosił: tego roku czeka nas jeszcze sześć tygodni srogiej zimy.
- Sprawdź, kiedy najlepiej wziąć urlop
- Fatalna pogoda w długi weekend
- Jak postępować ze szwajcarską krową
- Idzie wiosna, bo świstak nie zobaczył cienia
- Świstak Phil wyszedł z norki. Co przepowiedział?
-
Świstak przepowiada wczesną wiosnę
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Tradycja Dnia Świstaka, to prawdziwy fenomen. Każdego roku skoro świt tysiące Amerykanów udają się na wzgórze Gobbler's Knob w Punxsutawney w Pensylwanii. Tam, trzęsąc się z zimna przy kilkunastostopniowym mrozie, cierpliwie czekają aż najsłynniejszy świstak na świecie Phil obudzi się i wylezie zaspany ze swej elektrycznie ogrzewanej norki w pniu drzewa.
Zgodnie ze zwyczajem, po wyjściu z nory świstak rozgląda się za swoim cieniem, po czym szepcze do ucha prezesa Klubu Świstaka, jaka będzie pogoda. Tego roku, dżentelmen ubrany w czarny frak i cylinder ogłosił wszem i wobec, że zdaniem Phila, Amerykanów czeka jeszcze sześć tygodni zimy.
"I te prognozy świstaka się sprawdzają?" - pyta wielu niedowiarków. "Phil zawsze ma rację!" - zapewniają "wyfraczeni" panowie z Klubu Świstaka. I dodają, że w końcu ma już doświadczenie w przewidywaniu pogody. Annały wzmiankują, że od 1887 roku świstak zobaczył swój cień 96 razy, nie zobaczył 14 razy. Natomiast dla kilku lat danych brakuje.
Choć Phil stał się już symbolem Ameryki, korzenie tej tradycji sięgają Niemiec. Legenda głosi, że jeśli świstak wyjrzy z norki i zobaczy swój cień w święto Matki Boskiej Gromnicznej (2 lutego), czeka nas długa zima. Jeśli cienia nie będzie - wiosna już blisko.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!