Dziennik Gazeta Prawana logo

Uratowali kobietę z nożem w głowie

4 lutego 2008, 14:35
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
20-letnia Nowozelandka trafiła do szpitala w Wellington z nożem wbitym w głowę. Lekarze najpierw nie mogli uwierzyć w to, co widzą. Ale po chwili zabrali się za ratowanie życia kobiety. Co ważne, 20-latka cały czas była przytomna.

Wszystko zaczęło się w czasie domowej kłótni. 20-latka przekrzykiwała się z mężczyzną, który w pewnej chwili chwycił nóż kuchenny i zamierzył się na kobietę. Trafił ją w głowę. Wbił nóż tak głęboko, że z głowy wystawała tylko rękojeść.

Kobieta zaczęła krzyczeć. Szczęście w nieszczęściu, że pod budynkiem stał akurat policyjny patrol, który natychmiast zawiózł ją do szpitala. Jednak lekarze z Palmerston North stwierdzili, że nie są w stanie pomóc kobiecie. Odesłali ją do szpitala w stolicy kraju. W śmigłowcu 20-latka cały czas była przytomna i rozmawiała z sanitariuszami.

W lecznicy okazało się, że ostrze wbiło się w mózg na głębokość ośmiu milimetrów. Lekarzom udało się wyjąć nóż. Teraz kobieta powoli dochodzi do siebie - jej stan jest stabilny.

17-latek, który zaatakował kobietę, jest w rękach policji. Odpowie za umyślne ciężkie uszkodzenie ciała.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj