Wybory w Rosji poza wszelką kontrolą
Rosyjskie władze zacierają ręce. Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie nie wyśle swoich obserwatorów na wybory prezydenckie zaplanowane na 2 marca. Dlaczego? Zaproszenie dla obserwatorów, które nadeszło z Moskwy stawiało szereg warunków. "Dla nas nie do przyjęcia" - mówią przedstawiciele OBWE.
- Bukowski nie weźmie udziału w rosyjskich wyborach
- Rosyjska demokracja nie różni się od zachodniej
- Prezydent Putin zgodził się zostać premierem
- Krytykują prezydenta za wyborczą stronniczość
- Putin kupuje wyborców chlebem i mlekiem
- Lepper pilnował wyborów w Rosji
- DZIENNIK obiektywny, "Wyborcza" stronnicza
- Lucas: Nie dajcie się oszukać Moskwie
- Opozycjonista usunięty z wyścigu o fotel prezydenta Rosji
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Swoich przedstawicieli nie wyśle ani Biuro Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka, ani Zgromadzenie Parlamentarne OBWE. Organizacja tłumaczy, że nie mogła zaakceptować warunków postawionych przez rosyjskie władze.
"Odpowiadamy za wypełnienie naszego mandatu przed 56 państwami, a Federacja Rosyjska stworzyła ograniczenia, które nie sprzyjają obserwacji wyborów" - tłumaczy przedstawiciel OBWE.
A Rosja zapowiedziała, że przyjmie obserwatorów, ale dopiero, kiedy OBWE wprowadzi zaproponowane przez nią reformy dotyczące nadzorowania wyborów.
Popierający Kreml politolog Gleb Pawłowski wietrzy podstęp. Skoro Europa nie wysyła swoich obserwatorów na wybory do Rosji, to z pewnością natychmiast uzna je za niedemokratyczne i nielegalne. "Ten plan może być nastawiony na osłabienie nowego prezydenta już na starcie jego działalności" - wieszczy Pawłowski.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!