Dziennik.plŚwiat

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

Lawa i kłęby dymu nad Ekwadorem

2008-02-08 | Ostatnia aktualizacja: 18:13 | Komentarze: 0 | skomentuj

To niesamowite widowisko, ale i śmiertelnie niebezpieczny żywioł. W Ekwadorze dał o sobie znać wulkan Tungurahua. Z krateru wylewa się gorąca lawa i wylatują kłęby trującego dymu. Na szczęście skończyło się na spektaklu natury - nikomu z mieszkańców okolicznych terenów nic się nie stało.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Ekwadorczycy, którzy mieszkają niedaleko wulkanu, przyzwyczaili się do jego "wyskoków". Dlatego ewakuacja półtora tysiąca osób, w tym wielu dzieci przebiegła bardzo sprawnie - wszyscy z maskami na twarzy spokojnie przenieśli się w dalsze rejony. I czekają, aż wulkan się uspokoi.

Ale z wielkiej góry Tungurahua wciąż wydobywa się dym i popiół. Słychać łoskot staczających się po ścianach wulkanu skał. A nocą ciemność rozświetlają fajerwerki z lawy. Wszystko to bardzo malownicze, ale pod warunkiem, że obserwowane z bezpiecznej odległości.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
«