Błagam, pozwólcie mi umrzeć
52-letnia Francuzka Chantal Sebire ma już dość życia. Chora na raka kobieta błaga prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy'ego, by pozwolił jej umrzeć. Tylko on może zmienić prawo tak, by eutanazja we Francji była legalna.
- Posłowie walczą o prawo do godnej śmierci
- Decyzja o życiu czy krok do eutanazji
- Chciała eutanazji, popełniła samobójstwo
- Rak piersi wkrótce pokonany?
- Eutanazja w Elblągu - prośba odrzucona
- Sparaliżowany mężczyzna chce godnej śmierci
- Polacy za eutanazją na życzenie
- Szwajcarski psychiatra będzie sądzony za eutanazję
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Twarz cierpiącej potworne męki kobiety nie przypomina już ludzkiej. To efekt niezwykle rzadkiej odmiany raka. Osiem lat temu nowotwór zaatakował jej jamę nosową, a potem szczękę i oczodoły. W ubiegłym roku kobieta straciła też wzrok.
Chantal nie ma już ochoty żyć dalej i pragnie eutanazji. Zdaniem kobiety, jej sytuacja jest gorsza od zwierzęcia, bo gdyby jakieś cierpiało taki ból jak ona, dawno zostałoby uśpione. Ona sama takiej możliwości nie ma, bo we Francji jest zakaz eutanazji.
Francuzka błaga o pomoc prezydenta Sarkozy'ego. Jej apel ożywił we Francji dyskusję o legalizacji eutanazji.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!