"Watykan to raj dla bogatych"
Oskarżony o molestowanie dzieci były ksiądz atakuje Watykan. "Piekło nie istnieje gdzieś na tamtym świecie. Istnieje tutaj, na tej ziemi. Powinni to zrozumieć ci, którzy są w pałacach, w Watykanie, gdzie jest najlepszy z możliwych raj bogatych i możnych" - przekonuje były duchowny Pierino Gelmini. I narzeka na papieża, którego nazywa politykiem.
- Połowa Niemców nie lubi papieża-rodaka
- Rząd chciał, żeby papież skłamał?
- Watykan wypowiada wojnę aborcji
- Benedykt XVI zmienił modlitwę dla Żydów
- Czego nie pozwolili powiedzieć papieżowi
- Watykan przygotowuje oddziały egzorcystów
- Reżyser gej doradza papieżowi w sprawach mody
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Odrzucam ideę Watykanu jako centrum religijnego: to centrum polityczne, nieraz dwuznaczne i prowadzące na manowce" - dodaje Gelmini. Ale ten dziś były duchowny wcale nie odszedł z Kościoła przez konflikt z papieżem. Przestał być księdzem na własną prośbę, by bronić się w sądzie przed oskarżeniami o molestowanie - pisze "La Repubblica". Ze stanu kapłańskiego zwolnił go Benedykt XVI.
Znany w całych Włoszech 81-letni były ksiądz zaatakował Watykan po powrocie z Ameryki Łacińskiej. "Widziałem piekło. Pięcioletnie dzieci umierające na AIDS, dziesięciolatków, którzy mnie pytali: co ze mną będzie" - opowiada.
I krytykuje papieża za to, że siedząc w watykańskim pałacu, nie umie dostrzec "piekła na ziemi".
"Powróćmy do Chrystusa" - apeluje. Po czym dodaje, że nie wyklucza swego zaangażowania w politykę. Przyjdzie mu to tym łatwiej, że jest przyjacielem byłego premiera Silvio Berlusconiego.
Dochodzenie w sprawie księdza Gelminiego prokuratura wszczęła ponad rok temu na podstawie zeznań dziewięciorga jego byłych podopiecznych. Były ksiądz twierdzi, że nie molestował żadnych dzieci i zapewnia, że w sądzie udowodni swoją niewinność.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!