Stracił pracę, bo uciął sobie drzemkę
Na partyjnym zebraniu trzeba być zwartym, czujnym i gotowym. Jeśli jest inaczej, można wylecieć z pracy. Przekonał się o tym pewien chiński urzędnik. Stracił posadę, bo przysnął na zebraniu, a pobudkę urządził mu sam pierwszy sekretarz miejscowego komitetu komunistycznej partii.
- Mieszkańcy Pekinu uczą się dobrych manier
- Pekin ma lotnisko w kształcie smoka
- Gołębie latają, jak Chińczycy zagrają
- Gigantyczny marmurowy smok w Chinach
- Chiński trener okradał swoje zawodniczki
- 3 tysiące posłów zjechało do Pekinu
- Powtórzą proces, bo sędzia ciągle spał
- Tajemnicze rozmowy Chin z Watykanem
- Czeka nas koniec świata
- Lagerfeld zdobył Wielki Mur
- Chiny lepsze niż ZSRR
- Najpopularniejszy blog świata
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Wicedyrektor biura do spraw promocji inwestycji miasta Kunming w południowo-zachodnich Chinach Jiang Wenhui zasnął na zebraniu dotyczącym rozwoju stref ekonomicznych. Pech chciał, że siedział akurat w pierwszym rzędzie. Obudził go sam sekretarz miejscowego oddziału partii komunistycznej.
"Właśnie on miał robić notatki z przemówienia na temat inwestycji, ale jego chrapanie pokazało, iż nie jest zainteresowany pracą" - napisała oficjalna chińska agencja prasowa Xinhua.
Pan Jiang będzie więc teraz musiał pożegnać się ze swoją posadą.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!