Agentki Mossadu atakują nawet w łóżku
W islamskim kraju trudno jest nakręcić dobry film erotyczny, nie mówiąc o ostrym porno. Za takie bezeceństwa w niektórych krajach grozi nawet kara śmierci. Nic więc dziwnego, że interes na seksie dla Arabów zaczęli robić Izraelczycy, którym łatwiej obejść religijne ograniczenia.
- Elektroniczny bat na porno w pracy
- Meller: Pornografia to normalna, ludzka rzecz
- Tajne służby kręciły porno
- Specsłużby podsuwały Lepperowi prostytutki?
- Pokazali go na seksualnej orgii, więc ich pozwał
- Agentki Mossadu mogą uprawiać seks z wrogiem
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Największym wzięciem cieszą się filmy z udziałem aktorek przebranych za agentki znienawidzonego przez muzułmanów Mossadu (izraelskiego wywiadu). Te filmy zna niemal każdy internauta, który szuka w sieci pornografii kręconej dla Arabów.
W świecie Islamu takie produkcje są oczywiście surowo zabronione. Zdaniem duchownych i politycznych liderów (czasami jest to jedno i to samo), seks odwraca uwagę młodych mężczyzn od religii i ważnych celów politycznych. Jednak, podczas gdy liderzy mają usta pełne pięknych słów o duchowej czystości, ulica ogląda izraelskie strony z roznegliżowanymi żołnierkami i policjantkami.
Prawdopodobnie w sprawę są też zamieszane izraelskie specsłużby. Serwis Pardon w tekście o arabsko-izraelskim pornobiznesie opisuje taki przypadek: adres oficjalnej strony Hamasu prowadził do... strony o gorących pokojówkach. Zrobili to izraelscy hakerzy.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!