Rosjanie wielbią Stalina
Stawiają mu pomniki, jego imieniem chcą nazywać ulice, a niemal co drugi Rosjanin uważa, że był świetnym przywódcą. Józef Wisarionowicz Stalin nawet 55 lat po śmierci wciąż jest czczony przez mieszkańców Rosji. Hołubią go szczególnie młodzi ludzie wychowywani na podręcznikach pełnych peanów ku czci Związku Radzieckiego.
- Stalin bohaterem Rosji
- Przypomnieli o zbrodniach Stalina
- Zachód milczy, gdy Putin idzie w ślady Stalina
- Rosjanie jednak obejrzą "Katyń"
- Zmarła ulubiona baletnica Stalina
- Kup sobie samochód Stalina
- Gorbaczow się nawrócił
- Stalin walczy z... Marsjanami
- Putin uznał Katyń za zbrodnię stalinowską
- To Stalin nauczył Rosjan pić wódkę
- Pirat z Karaibów zostanie młodym Stalinem
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-02-14

temp. min -19°C max. 1°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Aż 42 procent Rosjan uważa, że człowiek taki jak Stalin świetnie nadaje się na przywódcę. Wielu z nich to młodzi ludzie, którzy nie mają nic przeciwko stawianiu tyranowi kolejnych pomników i nazywaniem ulic jego imieniem. Nic dziwnego - w podręcznikach, z których uczą się o historii kraju, o Stalinie nie pisze się inaczej jak o bohaterze i najlepszym przywódcy Związku Radzieckiego.
Kiedy socjolodzy zapytali Rosjan, jak oceniają rządy Stalina, ci rozpływali się w pochwałach. Co trzeci stwierdził, że nawet jeśli popełniał błędy, najważniejsze, że udało mu się wygrać II wojnę światową. 20 procent natomiast uważa, że tylko rządy twardej ręki zapewniają ład i porządek w państwie. 16 procent uważa, że rosyjski naród nie potrafi sobie radzić bez przywódców takich jak Stalin.
A co roku, przy okazji rocznicy śmierci "słońca", Rosjanie karmieni są sentymentalnymi wspomnieniami, "jak to się za jego czasów dobrze żyło".
Wnuk Stalina, Jewgenij Dżugaszwili stwierdził nawet, że dziś w Rosji i w Gruzji ludziom żyje się dużo ciężej niż w czasach Związku Radzieckiego. "Życie narodów i Gruzji, i Rosji za Stalina było lepsze, bardziej interesujące, weselsze" - wylicza w rozmowie z agencją Interfax.


































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!