Pekin: Krytycy igrzysk łamią kartę olimpijską
Chiński minister spraw zagranicznych Yang Jiechi ocenił, że osoby i organizacje praw człowieka, występujące przeciw igrzyskom olimpijskim w Pekinie, łamią kartę olimpijską. Komunistyczny polityk zaznaczył przy tym, że chodzi mu o krytykowanie sytuacji politycznej w Państwie Środka.
- "Wolałbym bić Chińczyków, ale powalczę o medal"
- Chińczycy sadzą miliony kwiatów przed igrzyskami
- Pekin ma lotnisko w kształcie smoka
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Minister zastrzegł jednak, że Chiny są gotowe współpracować z tymi, którzy prezentują "konstruktywną krytykę", a ich poglądy mają na celu usprawnienie przebiegu letnich igrzysk.
"Powitamy sugestie i krytykę, będące wyrazem dobrej woli" - oświadczył chiński minister. Ostrzegł równocześnie, że ci, którzy "chcą szargać dobre imię Chin (...), poniosą porażkę". Yang zaznaczył, że upolitycznianie igrzysk jest sprzeczne z samą ideą ruchu olimpijskiego.
Chiny ostro występują przeciwko głosom światowej opinii publicznej i części polityków, że igrzyska olimpijskie w Pekinie powinny wiązać się z poprawą stanu praw człowieka w Chinach czy m.in, ze zmianą polityki Chin wobec władz Sudanu, prowadzących ludobójczą politykę w prowincji Darfur.
Przeciwko takiemu łączeniu polityki ze sportem w ostatnich dniach wypowiedział się m.in. prezydent USA George W. Bush, zapowiadając swój udział w sierpniowej ceremonii otwarcia igrzysk w Pekinie.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!