Dziennik.plŚwiat

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

Premier: Zamieszki wywołała klika Dalajlamy

2008-03-18 | Ostatnia aktualizacja: 18:19 | Komentarze: 0 | skomentuj

Niepokoje w Tybecie wywołała klika Dalajlamy - tak premier Chin Wen Jiabao komentuje zeszłotygodniowe, największe od 20 lat, antychińskie protesty. Bilans starć demonstrantów z chińską policją i wojskiem jest tragiczny. Według władz chińskich zginęło 16 osób, ale tybetański rząd emigracyjny twierdzi, że w starciach z siłami porządkowymi zginęło od stu do kilkuset osób.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Premier Chin nie podaje jednak liczby ofiar. Mówi jedynie, że zeszłotygodniowe zamieszki w stolicy Tybetu, Lhasie, spowodowały znaczne straty ludzkie i materialne. "Jednak reakcja władz była nadzwyczaj powściągliwa" - zapewnia Wen Jiabao.

Dodaje, że nie ma powodu do protestów. "Oskarżenia pod adresem Pekinu o wyniszczanie rodzimej kultury w przyłączonym w 1950 roku Tybecie są kompletnym kłamstwem" - oświadczył premier Chin.

W 49. rocznicę krwawego stłumienia tybetańskiego powstania przeciwko Chinom i ucieczki Dalajlamy mnisi buddyjscy zorganizowali w zeszłym tygodniu w Lhasie pokojowe marsze. W kolejnych dniach przerodziły się one w największe od 20 lat antychińskie wystąpienia. Interweniowała policja i wojsko.

Jacek Krawczewski
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
«