Zmarł milicjant raniony w zamieszkach
Pierwsza ofiara wczorajszych ostrych starć sił ONZ w Mitrowicy. Zmarł ciężko ranny ukraiński porucznik milicji. Jego oddział ostrzelali wczoraj uzbrojeni Serbowie. Ukraińcy odbijali z rąk Serbów budynek sądu, w którym bronili się polscy policjanci.
- "Serbowie nie bawią się w sentymenty"
- "Po co ich wysłano? To nie nasza wojna!"
- Chaos po bitwie Polaków z Serbami
- Prawie pół tysiąca Polaków strzeże Kosowa
- Ranni polscy policjanci dostaną odszkodowania
- Serbowie z Kosowa budują własną republikę
- "Rzucali w nas kamieniami i butelkami"
- Zachód musi wziąć odpowiedzialność za Kosowo
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Kolejne trzy osoby są w stanie ciężkim, lecz niezagrażającym życiu" - przyznał Jarosław Mazurkewycz z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Ukrainy. "Ciężko mi o tym mówić, bo zginęli moi koledzy. Sam niedawno wróciłem z misji w Kosowie" - dodał.
We wczorajszych starciach z Serbami rannych zostało 14 milicjantów. Rannych jest też 28 polskich policjantów i 20 francuskich żołnierzy KFOR.
Szturm na zajęty przez Serbów budynek sądu rozpoczęto o świcie. Uczestniczyło w nim ponad 500 policjantów ONZ, głównie Ukraińców, i żołnierzy sił pokojowych KFOR, dowodzonych przez NATO. Gdy wyprowadzano Serbów okupujących gmach, stojący na zewnątrz tłum obrzucił policjantów i żołnierzy kamieniami, koktajlami Mołotowa, granatami i ładunkami własnej roboty.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!