Prezydent kazał śledzić internautów
Prezydent Francji ma dość nabijania się z niego i jego żony w internecie. Dlatego zatrudnił w Pałacu Elizejskim 24-letniego informatyka, by na bieżąco śledził wszystko to, co na temat Nicolasa Sarkozy'ego i Carli Bruni wypisują użytkownicy sieci.
- Czy premier zje żonę prezydenta?
- Szwajcarska firma grozi naszym internautom
- Prezydent: Sp...aj durniu!
- Żona Sarkozy'ego zaśpiewa dla królowej
- SMS prezydenta do żony: Wybacz mi romans
- Sarkozy wpada do Bruni wieczorami
- Żona prezydenta w roli dziennikarki
- Kocham Pana, Panie prezydencie
- Była żona Sarkozy'ego wyszła za mąż
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Młody "internetowy szeryf" lub "cyberszpieg" - jak szybko ochrzcili go internauci - ma nie tylko przeglądać strony internetowe, blogi i fora dyskusyjne oraz pisać raporty o ich zawartości. Ma także przygotowywać linię obrony prezydenta przed napastliwymi uwagami.
A co z samymi autorami satyrycznych czy obraźliwych komentarzy na temat Nicolasa Sarkozy'ego i jego żony? Zajmą się nimi prezydenccy prawnicy.
Wygląda jednak na to, że internauci wcale się "cyberszpiega" nie boją. Zapraszają go wręcz na swoje strony internetowe i zachęcają do czytania antyprezydenckich wpisów. Piszą: "znamy już wroga" i grożą hakerskim kontratakiem.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!