Wszyscy dziennikarze wyrzuceni z Tybetu
Świat nie dowie się już, co dzieje się w Tybecie. Chińczycy wydalili stamtąd ostatnich dwóch zagranicznych dziennikarzy. A chyba dzieje się niedobrze, bo Pekin sam z siebie przyznał, że niepokoje przeniosły się na sąsiednie prowincje.
- Chiny spacyfikują powstanie Tybetańczyków?
- Premier: Zamieszki wywołała klika Dalajlamy
- Dalajlama grozi dymisją... Tybetańczykom
- Marszałek Senatu namawia do bojkotu igrzysk
- Tybetańczycy grożą samobójczymi atakami
- Dalajlama przemówi w Sejmie
- Chińskie wojsko zaciska pętlę wokół Tybetu
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
To całkowita blokada informacyjna Tygetu. Z Lhasy musi wyjechać dwójka dziennikarzy - korespondent Georg Blume, pracujący dla tygodnika "Die Zeit" i gazety "Berliner Tageszeitung" oraz Austriaczka Kristin Kupfer - korespondentka magazynu "Profil" i agencji informacyjnej epd.
To ostatni zagraniczni dziennikarze, którzy relacjonowali niepokoje w Tybecie. Organizacja Reporterzy bez Granic ostrzega, że teraz, po wydaleniu ostatnich niepożądanych obserwatorów chińskie siły bezpieczeństwa mogą tłumić protesty Tybetańczyków, a świat nie będzie o tym wiedział. Bo nie poinformują o tym kontrolowane przez władze chińskie media.
Chińczycy po raz pierwszy przyznali, że protesty przeniosły się już do innych miast Tybetu i do sąsiednich prowincji. Choć cały czas zaprzecza, że wojsko i milicja strzelają do ludzi.
Agencja dpa informuje, powołując się na miejscowe źródło, że w mieście Aba w prowincji Syczuan chińskie siły bezpieczeństwa od piątku zastrzeliły 18 ludzi.
Oficjalna chińska agencja Xinhua doniosła, że w sobotę w Abie setki "wichrzycieli" podpalały sklepy oraz atakowały urzędy, posterunki milicji, szpitale i szkoły. Wielu milicjantów zostało podobno rannych.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!