Dziennik.plŚwiat

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

Wszyscy dziennikarze wyrzuceni z Tybetu

2008-03-20 | Ostatnia aktualizacja: 18:20 | Komentarze: 0 | skomentuj

Świat nie dowie się już, co dzieje się w Tybecie. Chińczycy wydalili stamtąd ostatnich dwóch zagranicznych dziennikarzy. A chyba dzieje się niedobrze, bo Pekin sam z siebie przyznał, że niepokoje przeniosły się na sąsiednie prowincje.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

To całkowita blokada informacyjna Tygetu. Z Lhasy musi wyjechać dwójka dziennikarzy - korespondent Georg Blume, pracujący dla tygodnika "Die Zeit" i gazety "Berliner Tageszeitung" oraz Austriaczka Kristin Kupfer - korespondentka magazynu "Profil" i agencji informacyjnej epd.

To ostatni zagraniczni dziennikarze, którzy relacjonowali niepokoje w Tybecie. Organizacja Reporterzy bez Granic ostrzega, że teraz, po wydaleniu ostatnich niepożądanych obserwatorów chińskie siły bezpieczeństwa mogą tłumić protesty Tybetańczyków, a świat nie będzie o tym wiedział. Bo nie poinformują o tym kontrolowane przez władze chińskie media.

Chińczycy po raz pierwszy przyznali, że protesty przeniosły się już do innych miast Tybetu i do sąsiednich prowincji. Choć cały czas zaprzecza, że wojsko i milicja strzelają do ludzi.

Agencja dpa informuje, powołując się na miejscowe źródło, że w mieście Aba w prowincji Syczuan chińskie siły bezpieczeństwa od piątku zastrzeliły 18 ludzi.

Oficjalna chińska agencja Xinhua doniosła, że w sobotę w Abie setki "wichrzycieli" podpalały sklepy oraz atakowały urzędy, posterunki milicji, szpitale i szkoły. Wielu milicjantów zostało podobno rannych.

Andrzej Geller, Pap
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
«