Dziennik.plŚwiat

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

Kocham Pana, Panie prezydencie

2008-03-21 | Ostatnia aktualizacja: 18:20 | Komentarze: 0 | skomentuj

Prezydent Francji, Nicolas Sarkozy, choć z pozoru niezbyt atrakcyjny, budzi jednak gorące uczucia wśród niektórych kobiet. Pewna francuska nauczycielka tak się w nim zadurzyła, że postanowiła zwrócić na siebie jego uwagę za wszelką cenę. Skończyło się źle. Bo gdy odrzucona miłość zaczęła sięgać po mocniejsze argumenty, policja ją aresztowała, przesłuchała i wysłała na badania psychiatryczne.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Setki listów z wyznaniami miłości typu "moje ciało Ciebie pragnie", przesyłki z bielizną i zabawkami z sex shopów... A tu nic. Prezydent był głuchy na zaloty.

Zrozpaczona nauczycielka sięgnęła więc po mocniejsze argumenty - w jej listach pojawiły się wzmianki o silnych eksplozjach, nitroglicerynie i innych materiałach wybuchowych. Tego już służbom chroniącym prezydenta było za wiele...

Policja w Dunkierce dostała rozkaz zatrzymania zakochanej nauczycielki. Gdy przyprowadzono ją na komisariat, zalała się łzami. Tłumaczyła, że nikomu nie chciała zrobić krzywdy.

Śledczy uwierzyli kobiecie, ale - na wszelki wypadek - zlecili badania psychiatryczne. Najwyraźniej doszli do wniosku, że miłość od szaleństwa dzieli bardzo cienka granica. Gdy się ją przekroczy, pozostaje już tylko... fatalne zauroczenie.

BAR
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
«