"Kosmici uratowali Ziemię"
Przyjaciołom z kosmosu ludzkość zawdzięcza to, że jeszcze istnieje. Kosmici rozbili bowiem swój statek kosmiczny o meteoryt o wadze miliarda ton, by ochronić naszą planetę przed zniszczeniem. Czyżby Amerykanie robili nowy film akcji? Gorzej. Do takiego wniosku doszedł rosyjski uczony Jurij Lavbin. Jego zdaniem, jeden z kosmitów oddał życie, by uratować ludzkość. A szczątki statku spadły na Syberię.
- To ma być dowód na istnienie Marsjan
- Mars śmieje się do naukowców
- Kosmici pewnie wyglądają jak ludzie
- Polacy twórcami rewolucji w badaniu gwiazd
- Kosmici uwzięli się na Bośniaka
- Ludzkość raz już wyginęła
- Amerykańskim futbolistą sterują... kosmici
- Będą puszczać reklamy w kosmosie
- Brytyjczycy będą ubrani jak kosmici
- Słynny meteoryt z Kanady odnaleziony
- Bogaci modlą się do kosmitów
- UFO zaatakowało Ziemię!
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Teorii na temat wielkiej eksplozji z roku 1908 w rosyjskiej tajdze pojawiło się już wiele. Ta, o której ze śmiertelną powagą pisze rosyjska gazeta "Pravda", przypomina scenariusz filmu science fiction.
"Obcy poświęcił swoje życie, by ochronić planetę przed destrukcją" - przekonuje rosyjski badacz Jurij Lavbin. Ekspedycja naukowa pod jego przewodnictwem dokonała przełomowego odkrycia. Wzdłuż brzegów rzeczki w rejonie tunguskiego wybuchu odnaleziono duże wzorzyste kwarcowe minerały.
Naukowcy próbowali narysować podobne ślady, używając lasera. Nie udało się. Wniosek? "Układ linii i okręgów to element systemu nawigacji statku kosmicznego" - z powagą przekonuje Jurij Lavbin. I dodaje, że podczas swojej ekspedycji do tajgi odkrył również "żelazny krzemian", który można było wyprodukować tylko w kosmosie.
"Po złożeniu kamieni linie układają się w mapę, której kosmici używali w podróżach przez wszechświat" - zarzeka się uczony. Wszystkie tropy doprowadziły go do następującego wniosku: w 1908 roku w kierunku Ziemi pędził meteoryt o wadze miliarda ton.
Gdyby zderzył się z naszą planetą, ludzkość by wyginęła. Właśnie dlatego bohaterski kosmita jak kamikaze uderzył swoim statkiem kosmicznym w meteoryt i uratował ludzkość.
"Dziwny portret dziwnej osoby na jednym ze znalezionych w tajdze kamieni potwierdza tę hipotezę" - pisze "Pravda". "Czy to nie podobizna pilota, który kiedyś poświęcił swoje życie dla dobra życia na Ziemi?" - kończy gazeta.

























~Fraza2011-07-15 21:20
A JA IM DZIEKUJE Z CALEGO SERCA I CHYLE GLOWE PRZED TYMI KTORZY UTRACILI ZYCIA.
~naprutysodem2011-04-26 14:07
olaboga im wiecej czytam tym bardziej dostaję na łeb :/
~Adamek2011-03-03 18:27
Powiem tylko tyle, że jeśli kosmici mieli by odwiedzać naszą planetę tak często jak wszyscy idioci piszą to chyba muszą mieć niezłą technologie czy nie wynaleźli by technologi do niszczenia takich asteroid, chyba że temu kosmicie życie zbrzydło i postanowił ze sobą skończyć.
To moja strona, www.niesamowiteteorie.npx.pl, niedłógo ukarze sie tam kilka ciekawych teori, więc zapraszam.
~rapier2011-02-22 09:08
Niezła bajka. Tak duzego meteorytu nie kosmici nie mogli raczej zniszczyć. Więc rozbijając swój statek o meteor mogli go zepchnąć z kursu. Ale musieli by to zrobić z dala od Ziemi, więc skąd szczątki ich statku na naszej planecie? Pole grawitacyjne meteoru zatrzymało by wrak na powierzchni asteroidy. No chyba że potem wrak przechwyciło pole grawitacyjne Ziemi, ale w takim przypadku ten meteoryt musiałby przeleciec blisko naszej planety, a obiekt o wadze miliarda ton przelatując w poblizu Ziemi wypchnął by ją z orbity oddziałując swoim polem grawitacyjnym.
~Cezary2011-02-18 20:12
Jeżeli naprawde kosmita nas uratował to ja jestem mu wdzięczny za to że ocalił naszą planetę kosztem swojego życia a kto wie może ten kosmita jeszcze żyje
~Wolnyodopiumdlaludu2011-02-13 20:13
Nie to, czego ten Hero dokonał, jest najdziwniejsze, ale fakt, że zdążył przed anihilacją swój portret wyrzeźbić... i mimo totalnego rozdupcenia o meteor zachować go, podobnie jak te kawałki zebrane przez "uczonego" jakimś cudownym swędem, złożone i odczytane jako mapa wszechświata...
Ja na jego miejscu szukałbym uporczywie kluczyków od stacyjki tego kosmolotu, książki pojazdu i dowodu rejestracyjnego, bez tego mu odtworzonego z atomów pojazdu nie zarejestrują nawet w tym bardaku, jakim jest Wielikaja Rossija...
~Lysy2010-12-31 00:11
Wybaczcie ale takiej bajki jeszcze nie slyszalem Cos pewnie spadlo byc moze cialo niebieskie..
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!