Do szkoły przez rzekę pełną... krokodyli
150 dzieci z wioski Salumbe w RPA, by dotrzeć do szkoły musi codziennie płynąć wpław przez rzekę pełną krokodyli. Wszystko przez przestępców, którzy ukradli wioskową łódkę.
- Australijska policja aresztowała... krokodyla
- Ministerstwo skraca letnie wakacje
- 36 kilometrów podróży ponad głębinami
- Nauczyciele trenują, jak walczyć z uczniami
- Krokodyle pożarły dziecko
- Krokodyle postrachem kłusowników
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Dzieci muszą płynąć wpław, bo do najbliższego mostu jest 20 kilometrów" - tłumaczy telewizji BBC radny Sibusiso Nbatha. Dlatego on i jego koledzy domagają się, by rząd wreszcie wybudował most. Inaczej dzieci są cały czas w śmiertelnym niebezpieczeństwie - rzeka Tugelo nie dość, że jest bardzo głęboka, to jeszcze żyje w niej pełno krokodyli.
Nauczyciele nie są zadowoleni z tej sytuacji, bo uczniowie, nie dość, że na lekcjach siedzą cali mokrzy, to jeszcze nie mogą się skoncentrować, bo cały czas myślą o tym, że do domu znów muszą wracać wpław, uciekając przed krokodylimi paszczami.
Do tej pory dzieci płynęły na lekcje łódką, która, choć stara i przeciekała, to jednak zapewniała pozory bezpieczeństwa. Ale komuś widać wpadła w oko i pewnej nocy zniknęła z wioskowej przystani.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!