Dziennik.plŚwiat

Środa, 15 lutego 2012

Imieniny: Faustyna, Jowity, Georginy

Chiny wpuściły dyplomatów do Tybetu

2008-03-29 | Ostatnia aktualizacja: 18:22 | Komentarze: 0 | skomentuj

Zapowiedź bojkotu ceremonii otwarcia Igrzysk w Pekinie zrobiły wrażenie na chińskich władzach. Chociaż nadal nie chcą dialogu z Dalajlamą, zgodziły się na wpuszczenie do Tybetu pierwszych zagranicznych dyplomatów. Przedstawiciele piętnastu ambasad są w Lhasie i - jak to ujął chiński minister spraw zagranicznych - "przekonują się o prawdziwych faktach poważnego kryminalnego incydentu".

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-02-15

temp. min -14°C max. 3°C
opady: umiarkowane opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Minęły dwa tygodnie od kiedy padły pierwsze śmiertelne ofiary demonstracji w Tybecie. Najwyraźniej władze chińskie opanowały już sytuację, skoro zdecydowano się wpuścić do Lhasy grupę piętnastu dyplomatów. Stolicę Tybetu odwiedzili między innymi przedstawiciele ambasad Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Francji i Japonii - podaje agencja AFP.

Tymczasem na trwającym w Słowenii spotkaniu ministrów spraw zagranicznych państw Unii Europejskiej w Słowenii nikt nie odważył się zaproponować zupełnego bojkotu Igrzysk Olimpijskich w Pekinie. "Jesteśmy zaniepokojeni stanem praw człowieka w Chinach i Tybecie. Liczymy na dialog pomiędzy chińskimi władzami i przedstawicielami Tybetu" - powiedział tylko szef słoweńskiego MSZ Dimitrij Rupel.

Bojkot inauguracji Igrzysk zapowiedzieli dotychczas tylko prezydent Czech Vaclav Klaus, jego odpowiednik w Estonii Toomas Hendrik Ilves i polski premier Donald Tusk. "W czasie Igrzysk będę przewodniczył Unii Europejskiej, więc zanim zdecydujemy o bojkocie, muszę skonsultować się z przedstawicielami państw członkowskich" - powiedział z kolei prezydent Francji Nicolas Sarkozy.

Filip Jurzyk
Źródło: Dziennik.pl
Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl