Chiny wpuściły dyplomatów do Tybetu
Zapowiedź bojkotu ceremonii otwarcia Igrzysk w Pekinie zrobiły wrażenie na chińskich władzach. Chociaż nadal nie chcą dialogu z Dalajlamą, zgodziły się na wpuszczenie do Tybetu pierwszych zagranicznych dyplomatów. Przedstawiciele piętnastu ambasad są w Lhasie i - jak to ujął chiński minister spraw zagranicznych - "przekonują się o prawdziwych faktach poważnego kryminalnego incydentu".
- Chiny grożą Polsce
- Cały rząd nie pojedzie na olimpiadę
- Olimpijczyk z Matką Boską w klapie
- Ogień olimpijski jest już w Chinach
- Chiny stać na demokratyzację
- Iwiński: "Tybet nie jest okupowany!"
- Rokita: Tusk zareagował jak kobieta
- Olimpijskiego znicza pilnują chińscy tajniacy
- Znicz olimpijski nie będzie płonął spokojnie
- Korzeniowski: O Tybet niech walczą politycy
- Chińskie jądro ciemności i europejska polityka
- Tybetańczycy grożą samobójczymi atakami
- Olimpiada w Pekinie bez Tuska
- Wszystkie tajemnice Dalajlamy
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Minęły dwa tygodnie od kiedy padły pierwsze śmiertelne ofiary demonstracji w Tybecie. Najwyraźniej władze chińskie opanowały już sytuację, skoro zdecydowano się wpuścić do Lhasy grupę piętnastu dyplomatów. Stolicę Tybetu odwiedzili między innymi przedstawiciele ambasad Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Francji i Japonii - podaje agencja AFP.
Tymczasem na trwającym w Słowenii spotkaniu ministrów spraw zagranicznych państw Unii Europejskiej w Słowenii nikt nie odważył się zaproponować zupełnego bojkotu Igrzysk Olimpijskich w Pekinie. "Jesteśmy zaniepokojeni stanem praw człowieka w Chinach i Tybecie. Liczymy na dialog pomiędzy chińskimi władzami i przedstawicielami Tybetu" - powiedział tylko szef słoweńskiego MSZ Dimitrij Rupel.
Bojkot inauguracji Igrzysk zapowiedzieli dotychczas tylko prezydent Czech Vaclav Klaus, jego odpowiednik w Estonii Toomas Hendrik Ilves i polski premier Donald Tusk. "W czasie Igrzysk będę przewodniczył Unii Europejskiej, więc zanim zdecydujemy o bojkocie, muszę skonsultować się z przedstawicielami państw członkowskich" - powiedział z kolei prezydent Francji Nicolas Sarkozy.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!