Al-Kaida grozi Benedyktowi XVI
Benedykt XVI jutro wybiera się na pięć dni do Stanów Zjednoczonych. I to mimo gróźb, jakie wobec niego padły z ust przywódcy Al-Kaidy, Osamy bin Ladena. Watykan zapowiada, że nie ugnie się i nie odwoła pielgrzymki. Sam papież tonuje nastroje. "Jestem spokojny i pełen wiary" - mówi dzień przed rozpoczęciem wizyty.
- Niemcy na celowniku Al-Kaidy
- Zabrakło wejściówek na mszę papieską
- Bush myślał, że poznał przyszłego papieża
- Bin Laden chce odwiedzić papieża
- Al-Kaida żyje z przemycanych papierosów
- Bin Laden znów grozi Europie atakiem
- Al-Kaida szkoli Europejczyków w Pakistanie
- Novak: Benedykt XVI jest potrzebny Amerykanom
- Papież z wizytą w USA
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Terroryści grożą papieżowi nie po raz pierwszy. Ostrzeżenia o możliwych zamachach pojawiły się także przed wizytą Benedykta XVI w Turcji półtora roku temu. I wtedy, i teraz, przed podróżą do USA, papieża ma świadomość niebezpieczeństwa. Ale nie zamierza rezygnować z wyjazdu.
Jego słowa przekazał światu kardynał Tarcisio Bertone. Wyjaśnił, że papież w pełni ufa Amerykanom - to właśnie oni mają zapewnić mu bezpieczeństwo.
Groźbami ze strony Osamy bin Ladena na serio przejęli się z kolei amerykańscy policjanci, którzy będą ochraniać Benedykta XVI. Ale zapewniają, że papieżowi na amerykańskiej ziemi nic nie zagrozi.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!