Poznaj ciemną stronę Marilyn Monroe
Dziś najlepszy sposób na sukces w show-biznesie, to nagranie filmu porno. Ale jak donosi "New York Post" prekursorką w tej dziedzinie nie jest Pamela Anderson czy Paris Hilton, tylko Marilyn Monroe. Film, na którym amerykańska gwiada uprawia seks, sprzedano za półtora miliona dolarów. Ponoć "rolę drugoplanową" gra w nim późniejszy prezydent USA John F. Kennedy.
- Pomylił Marilyn Monroe z Madonną
- Dwie i pół minuty z Marilyn warte tysiące
- Marilyn Monroe powraca pod postacią Paris?
- Tajne służby kręciły porno
- Czego się spodziewać po nagiej blondynce?
- Bratobójcza walka gwiazd porno
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Pod grubą warstwą kurzu w archiwach FBI poszukiwacz pamiątek znalazł 15-minutowy film, na którym - jak twierdzi - Marilyn Monroe uprawia seks z nieznanym mężczyzną. Rarytas natychmiast kupił anonimowy nowojorski biznesmen za półtora miliona dolarów. I to mimo że nagranie wciąż jest opatrzone klauzulą tajności - donosi "New York Post".
"Od razu widać, że to Marilyn Monroe - ma ten swój słynny pieprzyk, ciągle się uśmiecha i jest naprawdę czarująca" - przekonuje Keya Morgan, który znalazł i obejrzał nagranie. Czarno-biały film ukazywać ma Monroe klęczącą na kolanach przed mężczyzną, którego twarz pozostaje poza kadrem.
Skąd obraz znalazł się w aktach FBI? Film datowany na lata 50. zainteresował FBI, ponieważ podejrzewano, że partnerem aktorki jest jeden z braci klanu Kennedych - John (prezydent USA) bądź Robert (prokurator generalny USA). Agenci przez dwa tygodnie bezskutecznie próbowali to udowodnić.
Keya Morgan rozwiewa nadzieje tych, którzy chcieliby film obejrzeć. "Nabywca powiedział mi, że zamknie nagranie pod kluczem, aby nikt go nigdy nie obejrzał" - mówi Morgan.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!