Sąd Najwyższy w USA podtrzymał prawo do zabijania więźniów trującym koktajlem chemicznym. 35 stanów, które wstrzymały się z wykonywaniem kary śmierci, może wznowić egzekucje. Uznano, że zabijanie zastrzykiem nie powoduje u więźnia bólu i jest humanitarne.
Sprawę do sądu wniosło trzy lata temu dwóch więźniów, czekających na swoje wyroki w celach śmierci. Skazańcy twierdzili, że pierwszy z trzech podawanych środków - tiopental sodu, który ma pozbawić skazanego przytomności - działa zbyt krótko. Niektórzy skazańcy są więc przytomni i odczuwają ból, gdy podawane są im kolejne środki.
Drugi związek to bromek pankuronium. Paraliżuje mięśnie i odbiera zdolność mówienia. A to oznacza, że choć człowiek cierpi, nie może tego wyrazić.
Trzecim podawanym środkiem jest chlorek potasu, który prowadzi do zatrzymania pracy serca i "dla osoby przytomnej łączy się z niewyobrażalnym bólem".
Sąd nie uznał ich zdania.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|